Mars3C social media.
Mars3C social media.

Dane Firmy              

91-080 Łódź

ul.Górna 23/25 lok. 42

NIP: 7271718612                    

Kontakt telefoniczny i mailowy:

 

tel. 606 787 001

e-mail: mars3c@mars3c.pl

Szkolenia i doradztwo Łódź. Mars3C
14 października 2017
Zmiany w firmie

  Na początek taka oto anegdota. "Kolega do kolegi przy drinku w barze „Chciałbym jeszcze raz pojechać na Hawaje”, „A kiedy Ty byłeś na Hawajach?” pyta zdziwiony kolega i słyszy w odpowiedzi - „Nie byłem, ale już dwa razy chciałem pojechać”"

Tak często w naszym życiu osobistym czy zawodowym, tworzymy komunikaty na poziomie „chciejstwa”. Chcemy coś zrobić, coś osiągnąć, spełnić marzenia. Podejmujemy jakieś kroki, działania, a jednak się nie udaje. Dlaczego tak się dzieje, że nawet dobrze opisane pomysły i cele nie są realizowane? Co powoduje, że marnujemy czas, pieniądze, energię i wracamy do punktu wyjścia?

 Zacznijmy od tego czym jest CEL. Już opisanie tego słowa sprawia większości z nas wiele problemów. Na warsztatach i szkoleniach, które prowadzę najczęściej słyszę odpowiedzi w stylu: „To jest coś do czego dążymy”, „Coś co chcemy osiągnąć”, „Miejsce do którego dążymy”. Zazwyczaj pojmowane celu jest powiązane z jakimś działaniem, chęcią osiągnięcia czegoś, dążeniem do jakiegoś stanu czy miejsca. Ponieważ są to komunikaty na poziomie „życzeniowym”, zazwyczaj tam pozostają. Bardzo często doprawione są jeszcze określeniami typu „muszę” czy „powinienem”. Już samo takie przedstawienie sprawy jest skazane na porażkę. Jeśli mówimy do kogoś „muszę zbudować dom”, to w samym komunikacie brzmi już przymus i negatywny wydźwięk.

 Cel powinien nas inspirować!!! Cel jest stanem, który mamy osiągnąć, na którym nam zależy i który da nam spełnienie i satysfakcję. Powinien być na tyle doprecyzowany, żeby nie dawał pola do interpretacji czy usprawiedliwień jak go nie osiągniemy.

Jeśli więc myślmy poważnie o zbudowaniu domu to mówmy, że naszym celem jest „Wybudowany, parterowy dom jednorodzinny o powierzchni 120m2, z garażem na jeden samochód, do którego wprowadzamy się 31 sierpnia 2018r.” Tak sformułowany cel ma już najważniejsze atrybuty, jest skonkretyzowany, osiągalny, ważny, mierzalny i jest osadzony w czasie. O tak zbudowanym celu mówi się, że jest : SMART

  • SPECYFIC – skonkretyzowany/opisany

  • MEASURABLE – mierzalny

  • ACHIEVABLE – osiągalny

  • RELEVENT – istotny/ważny

  • TIME-BOUND – określony w czasie

Opisanie celu w czasie teraźniejszym powoduje, że przestaje on być tylko marzeniem, ale zaczyna istnieć w naszej świadomości jako stan realny z którym się utożsamiamy.

Osiąganie celu jest pewnym procesem. Możemy tutaj mówić o MINI-CELACH i MAXI-CELACH. Mini-cele to coś co możemy osiągnąć szybko i bez większego nakładu pracy, czy nakładów finansowych. Np. celem w tym tygodniu może być „Obejrzany w sobotę film pt…. w kinie…, w towarzystwie ….” , czy „Przebiegnięte każdego dnia w tym tygodniu 5 km, w czasie krótszym niż…, w parku, wieczorem po pracy”. Mini-cele mają to do siebie, że są najczęściej łatwe do osiągnięcia i są realizowane w krótkim horyzoncie czasowym. Maxi-cele wymagają dłuższego czasu, często wyrzeczeń, ciężkiej pracy i zaangażowania dużych nakładów. Jeśli budujemy taki cel, podejmujemy wyzwanie i chcemy go osiągnąć, to w tym mogą nam pomóc właśnie Mini-cele.

Tom Peters w swojej doskonałej książce „Małe wielkie sprawy” porusza w jednym z rozdziałów etapowanie działań. Jeżeli działanie, które ma długi horyzont czasowy podzielimy na mniejsze odcinki i te opiszemy Mini-celami, to osiągnięcie Maxi-celu, przyjdzie nam łatwiej. Ważne aby nie przesadzić z długością poszczególnych etapów.  Nie mogą być one za krótkie, ani za długie. Za krótkie, bo nie odczujemy wysiłku i satysfakcji z ich realziacji, za długie, bo mogą powodować zniechęcenie. Oczywiście nie „odkrywam tu Ameryki”, bo etapowanie działań jest podstawą zarządzania projektami, ale nie każdy ma tą wiedzę, a po za tym prowadzimy rozważania na poziomie szerszym niż biznesowy. Praktyka pokazuje, że często rzeczy oczywiste, w działaniu są zapominane lub pomijane.

Dlatego też warto pamiętać, że na szczyt prowadzi często kręta i długa droga. Im wyższa góra, tym więcej pracy musimy włożyć, żeby ją zdobyć. Każdy mniejszy szczyt po drodze, każde 100 metrów, które przybliża nas do celu, może być dla nas okazją do satysfakcji i dawać nam motywację aby iść dalej.

Nie bójmy się naszych marzeń!!! Pamiętajmy tylko aby zamieniać je w inspirujące cele, które możemy osiągnąć. Jak uczy nas filozofia Kaizen „Aby osiągnąć doskonałość, potrzeba codziennej pracy i wytrwałości”.

 

Marek Składowski

Trener biznesu i Coach ICC

Właściciel Mars3C

 

  Jak doprowadzić sprawy do końca?     
Czyli dlaczego początek nie zawsze ma koniec